10.06.2026#Aktualności

Twoje hasło jest za krótkie. Jak się chronić?

Większość włamań na konta nie jest dziełem genialnych hakerów z filmów. Zazwyczaj wynika to z przewidywalnych błędów, które popełniamy wszyscy. Sprawdź, co naprawdę chroni twoje dane i dlaczego aktualne zalecenia mówią o czymś innym, niż myślisz albo upewnij się, że wiesz wystarczająco dużo.

Jak długie powinno być hasło? Spora zmiana w wytycznych NIST

Przez lata mówiono nam: używaj wielkich liter, cyfr i znaków specjalnych, zmieniaj hasło co 90 dni. Brzmiało to rozsądnie. Problem w tym, że takie podejście prowadziło do haseł w stylu Admin2022! – mogłoby się wydawać technicznie „złożonych", a jednak w praktyce beznadziejnych.

Amerykański Narodowy Instytut Standardów i Technologii (NIST) zaktualizował swoje wytyczne SP 800-63B. Główny wniosek jest prosty i brzmi: długość hasła ważniejsza jest od jego skomplikowania. NIST wymaga minimum 15 znaków dla haseł stosowanych jako jedyny składnik uwierzytelniania, natomiast w przypadku haseł używanych w ramach uwierzytelniania wieloskładnikowego (MFA) dopuszcza minimum 8 znaków. NIST odchodzi od wymogu regularnej zmiany haseł, lecz jest ona wymagana w przypadku podejrzenia wycieku danych uwierzytelniających.

My rekomendujemy hasła składające się z co najmniej 14 znaków i 3 klas, jest to poziom, który rzeczywiście utrudnia automatyczne ataki, a jednocześnie pozostaje osiągalny dla każdego użytkownika. Hasło złożone z 14 losowych znaków jest wielokrotnie trudniejsze do złamania niż ośmioznakowe, nawet jeśli to drugie zawiera wykrzykniki i cyfry. Oczywiście, nic nie broni, żeby było bezpieczniej, używanie 15 znaków i więcej tylko zwiększa poziom bezpieczeństwa.

Czy warto używać weryfikacji dwuetapowej?

Wspomniana weryfikacja dwuetapowa (MFA, Multi-Factor Authentication) to dziś jedna z ważniejszych warstw zabezpieczeń. Nawet jeśli ktoś pozna twoje hasło, bez drugiego składnika – kodu z aplikacji lub klucza sprzętowego – i tak nie wejdzie na konto. NIST wymaga MFA od poziomu zaufania do procesu uwierzytelnienia AAL2 (ang. Authentication Assurance Level 2), czyli wszędzie tam, gdzie w grę wchodzą dane osobowe lub wrażliwe zasoby. Przy najniższym poziomie AAL1 pozostaje opcjonalne, choć zalecane.

Zamiast wymyślać kolejne trudne do zapamiętania hasło, warto oddelegować ten problem programowi. Menedżery haseł — takie jak Bitwarden, 1Password czy KeePass — generują losowe, długie ciągi znaków dla każdego serwisu osobno i same je zapamiętują. Ty musisz znać tylko jedno hasło główne. NIST zaleca twórcom systemów, aby ich serwisy współpracowały z menedżerami haseł, ponieważ dane pokazują, że ludzie, którzy z nich korzystają, po prostu mają lepsze hasła.

Jak chronić się przed włamaniami?

Odpowiedź jest niekomfortowa: bo jesteś przypadkowym celem. Ataki rzadko są celowane na konkretną osobę – częściej działają jak sieć rybacka zarzucona na miliony kont jednocześnie. Dla przestępcy liczy się skala, nie twoja wartość.

Kiedy dochodzi do wycieku danych z jakiegoś serwisu np. sklepu, forum, aplikacji, login i hasło trafiają do bazy danych dostępnej w darknecie. Automatyczne skrypty próbują tych samych danych na dziesiątkach innych stron:

  • banki,
  • poczta,
  • media społecznościowe.

Jeśli używasz tego samego hasła w kilku miejscach, jedno włamanie otwiera drzwi do wszystkich kont. Taki atak nazywa się credential stuffing.

Drugi powszechny wektor to phishing, czyli podszywanie się pod zaufane instytucje. Fałszywa wiadomość z banku, od kuriera lub z urzędu. Wystarczy jeden klik i dane logowania trafiają bezpośrednio do atakującego. Nie ma znaczenia, jak skomplikowane jest twoje hasło, jeśli sam je oddasz. Dlatego przed każdym logowaniem warto sprawdzić adres strony, a nie jej wygląd, bo ten można skopiować idealnie.

Jak się chronić przed phishingiem i credential stuffingiem?

Oczywiście, poza kradzieżą haseł istnieje szereg ataków działających niezależnie od siły twojego zabezpieczenia. Stalkerware i oprogramowanie szpiegujące instalowane jest często przez osoby z fizycznym dostępem do urządzenia. Rejestruje klawiaturę, rozmowy, lokalizację, w takim przypadku żadne hasło nie ochroni, jeśli urządzenie jest już skompromitowane.

Ataki na sieci publiczne – w kawiarniach, na lotniskach – pozwalają przechwycić nieszyfrowany ruch. Używanie VPN w takich miejscach znacznie ogranicza ryzyko. Z kolei SIM swapping to coraz popularniejszy atak polegający na przejęciu twojego numeru telefonu przez atakującego po sprytnie przeprowadzonej rozmowie z infolinią. Przestępca przejmuje SMS-y z kodami weryfikacyjnymi, omijając tym samym klasyczne zabezpieczenie dwuetapowe. Dlatego warto zastąpić SMS jako metodę weryfikacji MFA aplikacją uwierzytelniającą np. Google Authenticator, Microsoft Authenticator lub kluczem sprzętowym.

Sprawdź, czy twoje dane już wyciekły. Wejdź na haveibeenpwned.com i wpisz swój adres e-mail. Jeśli wynik jest pozytywny, to zmień hasło do tego serwisu i wszędzie tam, gdzie używałeś tego samego.

Najpopularniejsze hasła

NordPass we współpracy z platformą NordStellar publikuje co roku raport oparty na analizie rzeczywistych baz danych z wycieków i repozytoriów darknetu. Edycja z 2025 roku objęła dane z okresu od września 2024 do września 2025, zebrane z 44 krajów bez pozyskiwania jakichkolwiek danych osobowych. Wnioski są niepocieszające. Na czele globalnej listy niezmiennie plasują się „12345" i „123456", a jakość haseł okazuje się równie niska we wszystkich grupach wiekowych – od najstarszego pokolenia po generację Z. Można by oczekiwać, że młodsi użytkownicy, wychowani w świecie cyfrowym, wybierają silniejsze zabezpieczenia. Dane temu przeczą. Pomimo wieloletnich kampanii edukacyjnych poświęconych cyberbezpieczeństwu dane pokazują tylko minimalne poprawy w higienie haseł, a liczba przypadków naruszeń rośnie z roku na rok.

Polska nie jest tu żadnym wyjątkiem. W edycji 2025 na szczycie polskiego rankingu znalazło się hasło „admin", wypierając ubiegłorocznego lidera „123456", które spadło na drugie miejsce. Dalej w czołówce pojawiają się pozycje, które trudno traktować poważnie jako zabezpieczenie: zaq1@WSX, 12345678, zaq12wsx, Polska123 czy haslo123.

Choć zaq1@WSX może na pierwszy rzut oka sprawiać wrażenie skomplikowanego, wystarczy spojrzeć na klawiaturę, by przekonać się, że to po prostu kolejne dwa rzędy klawiszy wpisane po skosie. Na liście pojawiają się też hasła takie jak Kocham12, Mandarynki4 czy imię wieslaw, co potwierdza globalną obserwację NordPass, że użytkownicy chętnie sięgają po bliskie im słowa i imiona, myląc osobistość hasła z jego siłą. Żadnego z tych haseł nie trzeba łamać, wystarczy je po prostu zgadnąć.

Teorię znasz, teraz przyszła pora na praktykę. Jeśli fascynuje Cię świat cyberbezpieczeństwa i chcesz budować karierę w tej dziedzinie, zapoznaj się z naszą ofertą studiów.

Często zadawane pytania o bezpieczeństwie haseł

Ile znaków powinno mieć hasło, aby było bezpieczne?

Wg aktualnych wytycznych NIST i naszych rekomendacji, hasło powinno mieć co najmniej 14-15 znaków. NIST wymaga minimum 15 znaków dla haseł jako jedynego składnika uwierzytelniania, a 8 znaków jeśli stosuje się wieloskładnikową weryfikację (MFA). Długość jest ważniejsza niż skomplikowanie.

Czy duże litery, cyfry i znaki specjalne w haśle są naprawdę ważne?

Nie w takim stopniu, jak sądzono przez lata. Stare standardy zalecały wielkie litery, cyfry i znaki specjalne, a także zmianę hasła co 90 dni. Wyniki pokazały, że takie podejście prowadziło do przewidywalnych haseł w stylu "Admin2022!" - słabych mimo wrażenia złożoności. Długość hasła ma znacznie większy wpływ na bezpieczeństwo.

Jakie są przykłady rzeczywiście silnych haseł?

Silne hasło to taka, które jest długie (14+ znaków) i losowe. Zamiast wymyślać je samodzielnie, najlepiej użyć menedżera haseł (Bitwarden, 1Password, KeePass), który generuje losowe ciągi znaków. Unikaj słów, imion, dat urodzenia czy sekwencji klawiszowych (takich jak "zaq1@WSX" - to tylko dwa rzędy klawiszy napisane po skosie).

Wróć do wszystkich aktualności
messenger