11.09.2025#Kariery

Twój osobisty algorytm nauki – jak odkryć własny styl uczenia się i nie marnować energii?

Wielu studentów z podziwem patrzy na kolegów, którzy chwalą się zarwanymi nocami i tygodniami spędzonymi wyłącznie na nauce przed sesją. W kulturze akademickiej wciąż pokutuje przekonanie, że ilość czasu poświęconego na przyswajanie materiału jest wprost proporcjonalna do osiąganych wyników. To podejście ma swoje korzenie w modelu kształcenia znanym z wcześniejszych etapów edukacji. Sondaż Centrum Badania Opinii Społecznej na temat polskiej oświaty wskazuje, że Polacy na ogół dobrze oceniają jakość nauczania w szkołach publicznych, jednocześnie zwracając uwagę na zbyt silny nacisk na naukę pamięciową, kosztem rozwijania umiejętności praktycznych. Taki model utrwala obraz uczenia się jako procesu, wymagającego przede wszystkim wytrwałości w „zakuwaniu”. Tymczasem skuteczność nauki zależy w większym stopniu od jakości i dopasowania metod do indywidualnych potrzeb niż od samej liczby godzin spędzonych nad materiałem. Zrozumienie, jak nasz mózg najlepiej przetwarza informacje, pozwala uczyć się mądrzej, a niekoniecznie dłużej – i osiągać lepsze rezultaty przy mniejszym wysiłku.

Czy naukę da się zaprogramować?

W erze cyfrowej jesteśmy otoczeni przez spersonalizowane algorytmy, które kształtują nasze doświadczenia. Serwisy streamingowe analizują nasze gusta muzyczne i filmowe, proponując playlisty, filmy i seriale idealnie trafiające w nasze preferencje. Media społecznościowe również dostosowują wyświetlane treści, aby maksymalnie przykuć naszą uwagę. Mechanizm ten opiera się na prostej logice: skoro każdy człowiek jest inny, również proponowane rozwiązania powinny odpowiadać tej różnorodności. Podobną zasadę można odnieść do procesu uczenia się – najlepsze wyniki pojawiają się wtedy, gdy sposób przyswajania wiedzy jest szyty na miarę naszych potrzeb.

Jeżeli nie istnieje jedna, uniwersalna metoda nauki, która sprawdziłaby się u wszystkich jednakowo, każdy z nas musi samodzielnie odkryć i zaprojektować rozwiązanie najlepsze dla siebie. Można to nazwać własnym „algorytmem nauki” – zestawem strategii, technik i warunków, które w naszym przypadku prowadzą do najbardziej efektywnego uczenia się. Zbudowanie takiego algorytmu wymaga zrozumienia, czy łatwiej przyswajamy treści wizualne czy może dźwiękowe, w jakich porach dnia osiągamy najwyższy poziom koncentracji oraz jakie otoczenie sprzyja skupieniu. Zamiast narzucać sobie maratony wielogodzinnego ślęczenia nad notatkami – które jednych prowadzą do sukcesu, a innych jedynie frustrują – lepiej postawić na personalizację nauki, dzięki której można oszczędzać czas i mądrze zarządzać własną energią.

Style uczenia się – fakt czy mit?

Większość z nas pamięta z lekcji w szkole czy warsztatów edukacyjnych koncepcję tzw. stylów uczenia się. Choć w literaturze opisano wiele ich wersji, największy rozgłos zdobyła rodzina modeli sensorycznych, zakładająca, że ludzie uczą się skuteczniej w zależności od dominującego zmysłu. Najpierw pojawił się prosty model VAK (Visual, Auditory, Kinesthetic) – wyróżniający wzrokowców, słuchowców i kinestetyków. Wkrótce rozbudowano go do wersji VAKT, dodając komponent dotykowy (Tactile), a pod koniec lat 80. XX wieku Neil Fleming zaproponował popularny do dziś model VARK, w którym wyodrębniono dodatkowo kategorię czytania i pisania (Read/Write).

Chociaż na pierwszy rzut oka teoria stylów uczenia się brzmi bardzo przekonująco, w świecie nauki nie brakuje wątpliwości. W 2020 roku w czasopiśmie Frontiers in Education ukazał się przegląd badań, z którego wynika, że 89,1% spośród ponad 15 tysięcy nauczycieli z 18 krajów wierzy w skuteczność dopasowywania metod nauczania do stylu ucznia. Problem w tym, że niezbitych dowodów na realną skuteczność takiej strategii wciąż brakuje. Co więcej, szufladkowanie się jako „wzrokowiec” czy „słuchowiec” może być pułapką, która odcina od innych, równie wartościowych metod. Mimo to nie warto tych koncepcji odrzucać całkowicie – potraktowane z dystansem, mogą inspirować i pomóc dostrzec drobne ziarna prawdy o tym, jak każdy z nas uczy się najskuteczniej.

Jak znaleźć własną ścieżkę do skutecznej nauki?

Odkrywanie własnego, optymalnego sposobu uczenia się nie wymaga od razu specjalistycznych testów psychologicznych – wystarczy uważna samoobserwacja i gotowość do eksperymentowania. Pierwszym krokiem może być refleksja nad dotychczasowymi doświadczeniami edukacyjnymi. Warto zastanowić się, które przedmioty w szkole czy na studiach przychodziły nam z największą łatwością i jakie strategie wtedy stosowaliśmy. Lepiej pamiętaliśmy treści, gdy aktywnie słuchaliśmy nauczyciela, czy raczej wtedy, gdy „bazgraliśmy” po zeszytach albo dopisywaliśmy własne notatki na marginesach? Równie cenne mogą być wspomnienia sytuacji, w których nauka przychodziła nam z dużym trudem – wskazują, jakie metody okazały się najmniej skuteczne. Taka analiza sukcesów i porażek stanowi przydatną bazę do dalszych poszukiwań.

Następny etap to eksperymentowanie. Najlepiej zaplanować serię krótkich prób i w każdym tygodniu skoncentrować się na jednej technice – na przykład przez kilka dni pracujemy z mapami myśli, potem z nagraniami audio, a później z fiszkami. Aby jednak testy przyniosły wiarygodne wnioski, trzeba systematycznie notować efekty. Po każdej sesji dobrze jest zapisać nie tylko, jak długo się uczyliśmy, lecz także jak się czuliśmy z daną metodą i na ile zrozumieliśmy materiał. Kilka dni później przyda się szybki sprawdzian, który zweryfikuje, ile wiedzy rzeczywiście zostało w pamięci. Tak powstaje osobisty dzienniczek, który z czasem odsłania obraz naszych najskuteczniejszych strategii uczenia się.

Dobieranie metod do preferencji i materiału

Coraz częściej podkreśla się, że skuteczna nauka nie polega jedynie na sztywnym dopasowaniu się do określonego „stylu sensorycznego”. Owszem, świadomość tego, czy łatwiej zapamiętujemy obrazy, dźwięki czy zapisany tekst, może pomóc, ale warto pamiętać, że to sam materiał w dużej mierze podpowiada najlepszą metodę. Oś czasu wyjątkowo dobrze porządkuje wydarzenia historyczne, nagrania i powtarzanie na głos wspierają naukę języków, a schematy i modele ułatwiają zrozumienie procesów biologicznych czy fizycznych. Własne preferencje najlepiej więc traktować jako punkt startu i zestawiać z technikami dostosowanymi do przedmiotu.

  • Osoby ceniące obrazy mogą przetestować mapy myśli, diagramy czy kody kolorystyczne, które nadają treści strukturę i tworzą wizualne „kotwice” w pamięci.
  • Ci, którzy lepiej przyswajają informacje ze słuchu, szczególnie dobrze odnajdują się w pracy z nagraniami wykładów, tłumaczeniem zagadnień drugiej osobie czy uczestnictwie w dyskusjach grupowych.
  • Osoby potrzebujące ruchu mogą spróbować połączenia nauki z aktywnością – spacerować z fiszkami, budować modele czy rozrysowywać schematy na dużej przestrzeni, angażując ciało i wzmacniając koncentrację.
  • Studenci, którzy najlepiej czują się w pracy z tekstem, powinni sprawdzić naukę na własnych notatkach, streszczeniach i konspektach – przeformułowywanie treści własnymi słowami pomaga w ich utrwaleniu.

Niezależnie od wybranej formy, kluczem do efektywnej nauki pozostaje aktywne przetwarzanie wiedzy. To ono sprawia, że informacje nie tylko zostają w pamięci, ale także stają się zrozumiałe i użyteczne w praktyce.

Jak uczyć się lepiej, a nie więcej?

Istnieją uniwersalne strategie, które optymalizują proces nauki u każdego. To fundamenty efektywnej pracy umysłowej, pomagające lepiej zarządzać energią i czasem, a nie tylko wydłużać godziny spędzone nad materiałem. Zamiast szukać jednej, magicznej metody, warto wdrożyć kilka sprawdzonych zasad, które wspierają mózg na każdym poziomie.

  • Zadbaj o regenerację – sen to najlepszy utrwalacz pamięci, ponieważ w jego trakcie mózg porządkuje i konsoliduje informacje. Regularny rytm dnia oraz minimum 7-8 godzin snu sprzyjają koncentracji, a krótka, nawet 10-20 minutowa drzemka, potrafi skutecznie odświeżyć umysł w ciągu dnia.
  • Planuj strategiczne przerwy – mózg pracuje falami, dlatego długie maratony nauki obniżają efektywność. Lepsze rezultaty przynosi technika Pomodoro (25 minut pracy i 5 minut przerwy), krótki spacer albo kilka minut ćwiczeń oddechowych.
  • Zadbaj o dietę – regularne posiłki oparte na produktach pełnoziarnistych, warzywach i zdrowych tłuszczach pomagają utrzymać stabilny poziom glukozy we krwi, a tym samym koncentrację. Niezwykle cenne są kwasy omega obecne w rybach morskich, orzechach czy siemieniu lnianym, które korzystnie wpływają na pamięć i funkcje poznawcze.
  • Zaaranżuj otoczenie – środowisko, w którym się uczymy, podpowiada organizmowi, w jakim trybie ma funkcjonować. Uporządkowane biurko, dobre oświetlenie i ergonomiczne miejsce pracy sprzyjają utrzymaniu uwagi, a wyraźne oddzielenie przestrzeni do nauki od strefy relaksu ułatwia wejście w stan pełnego zaangażowania.
  • Wspieraj organizm – jeśli mimo wysiłku pojawiają się trudności z koncentracją, porozmawiaj o tym z lekarzem. Może on zlecić wykonanie badań, zaproponować suplementację wybranych składników – na przykład witamin z grupy B, witaminy D czy pozostałych witamin i minerałów – lub wskazać inne sposoby wspierania pracy mózgu.

Nauka skrojona na miarę

Efektywna nauka nie polega na kopiowaniu cudzych metod ani na biciu rekordów godzin spędzonych nad książkami. Każdy ma własny zestaw predyspozycji i preferencji, który decyduje, jak najłatwiej przyswaja wiedzę. Poświęcenie czasu na refleksję i odkrycie własnej drogi to inwestycja przynosząca korzyści nie tylko podczas studiów, lecz także w pracy zawodowej. Zamiast więc porównywać się z innymi i czuć presję, aby dostosować się do nieefektywnych dla nas standardów, warto zaufać własnym obserwacjom. Eksperymentowanie z różnymi technikami, od map myśli po nagrywanie notatek głosowych, i dobieranie narzędzi do własnych potrzeb, przekłada się na lepsze wyniki, mniejszy stres i większą satysfakcję z procesu zdobywania wiedzy.

 

Źródła:

 

Artykuł przygotowany we współpracy z partnerem serwisu.

Autor: Joanna Ważny

 

Wróć do wszystkich aktualności